Hej :)
Dzisiaj post z serii zapachowej. Przedstawię Wam perfumy, do których początkowo nie byłam przekonana.Mowa tutaj o zapachu Katy Perry Killer Queen. Dostałam te perfumy pod choinkę jako dodatek do prezentu. Zastanawiacie się pewnie dlatego nie byłam do nich przekonana? Otóż, marzyły mi się wówczas nowe perfumy Beyonce. Jak na złość <wtedy> dostała je moja sis, a ja perfumy od Katy Perry. Brak przekonania zniknął w momencie powąchania ich. Była to miłość od pierwszego.... "wąchnięcia" (?!). Zapach zauroczył mnie od razu. Chcecie dowiedzieć się więcej? Zapraszam do dalszej części wpisu.
Opakowanie: Flakonik perfum przypomina czerwony diament. Wykonany jest z półtransparentnego szkła. Wygląda on dość ciekawie i solidnie. Jednak zakrętka imitująca koronę jest plastikowa i łatwo ją zepsuć. Jeśli chodzi o wykonanie szkiełka to również jest wykonanie porządnie. Muszę powiedzieć, że posiadałam/posiadam tylko i wyłącznie szkiełka. Jak dla mnie spisują się rewelacyjnie i nie czuję potrzeby zakupu zapachu o większym stężeniu perfum.
Zapach: Killer Queen to bardzo słodki i wyrazisty zapach. Nie jest duszący, lecz tajemniczy i przyciągający uwagę. Bardzo mi się podoba. Wielokrotnie słyszałam pochlebne opinie gdy "byłam w niego ubrana". Podobają się również mojemu W.
Wstawiam również spis nut zapachowych:)
nuta głowy: leśne jagody, ciemna śliwka, bergamotka
nuta serca: czerwona celozja, naturalny jaśmin sambac, tęczowa plumeria
nuta bazy: kaszmeran, serce paczuli, płynna pralinka
Trwałość: Zapach jest niezwykle długotrwały. Psikając się rano, czuję je jeszcze wieczorem. Nawet na następny dzień jest wyczuwalny na ubraniach.
Dostępność i cena: Produkt kupimy w każdej drogerii- mniejszej i większej- oraz na róznych stronach internetowych. Stacjonarnie ceny wahają się między 30- 35zł za szkiełko. A jak z tymi w diamentowym opakowaniu? Strona Douglasa podaje,że za 30ml musimy zapłacić 105zł, za 50- 145zł a za 100- 209zł. Ceny te wydają mi się bardzo zawyżone, dlatego warto porównać ceny w innych drogeriach lub kupić w internecie dużo taniej.
Opinia: Myślę, że Killer Queen będzie pasował zarówno nastolatkom jak i osobom dorosłym. Jest piękny, słodki i kuszący. Cena szkiełka to nieco ponad 30zł za 75 ml, także bardzo się opłaca. Jesli lubicie słodkie zapachy, to ten jest dla Was stworzony.
Miałyście ten zapach? Co o nim sądzicie? Jakie inne zapachy polecacie ?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą perfumy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą perfumy. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 14 lipca 2015
sobota, 13 czerwca 2015
Yves Saint Laurent Black Opium - moje zdanie
Hej.
W dzisiejszym wpisie napiszę kilka zdań o zapachu YSL Black Opium. Jak wiecie, jakiś czas zgłosiłam chęć otrzymania próbki perfum YSL Black Opium. W ubiegły piątek przyszła do mnie próbka tegoż zapachu. Chcecie dowiedzieć się więcej? Zapraszam do dalej części posta.
Po pierwsze opakowanie. Ciężko będzie mi wypowiedzieć się na temat buteleczki, ponieważ nigdy jej nie widziałam. Opierając się na zdjęciach w internecie sądzę, że opakowanie bardzo ładnie wygląda. Czarna buteleczka nawiązuje do nazwy produktu, a różowe elementy odzwierciedlają charakter zapachu. Niektórzy mogą uznać brokat za tandetę, dla mnie jednak dodaje uroku i przyciąga uwagę. Produkt możemy kupić w trzech wersjach wielkościowych - 30, 50 i 90ml.
Dodam jeszcze kilka zdań o butelce próbki. Aplikacja była nie lada wyzwaniem. Musiałam oderwać "główkę" flakonika, a później chcąc by perfumy nie wyparowały zatkać nią otwór.
Po drugie zapach. Zapach zamknięty z brokatowej buteleczce jest słodki i jak dla mnie (zaraz po aplikacji) ciężki, ale nie duszący. Po kilku godzinach słabnie, ale jest nadal wyczuwalny. Na mojej skórze utrzymywał się ponad 12 godzin, więc całkiem sporo. Na stronie Douglasa znajdują się nuty zapachowe. A więc:
NUTA GŁOWY: Esencja różowego pieprzu, mandarynki, akord gruszki
NUTA SERCA: Absolut kwiatów pomarańczy, akord jaśminu sambakowego
NUTA BAZY: Akord kawy, absolut nasion wanilii, esencja paczuli
Zapach może uchodzić za dość... młodzieżowy. Kojarzy mi się z zapachami Avonu i Avril Lavigne.
Po trzecie dostępność i cena. Black Opium możemy kupić z Douglasie oraz w Sephorze, gdzie zapachy są bardzo drogie. 30ml-D-249, S-259/ 50ml-D-360,S-379/ 90ml-D-549,S-539. Oczywiście perfumy możemy znaleźć też w internecie, gdzie cena jest troszkę niższa.
Po czwarte opinia. Zapach bardzo mi się podoba, ponieważ uwielbiam słodkie zapachy. Nie jest jednak warty swojej ceny.Testując próbkę usłyszałam pochlebne opinie. Spotkałam się również z opinią, że zapach jest zbyt słodki. Cóż... różne osoby, różne charaktery i różne gusta. Wszystkim się nie dogodzi. Myślę, że kupiłabym go gdyby cena była niższa.
A Wy, testowałyście ten zapach? Co o nim sądzicie? :)
Pozdrawiam i zapraszam do komentowania i obserwowania.
Sylwia
W dzisiejszym wpisie napiszę kilka zdań o zapachu YSL Black Opium. Jak wiecie, jakiś czas zgłosiłam chęć otrzymania próbki perfum YSL Black Opium. W ubiegły piątek przyszła do mnie próbka tegoż zapachu. Chcecie dowiedzieć się więcej? Zapraszam do dalej części posta.
![]() |
| Zdjęcie z internetu |
Po pierwsze opakowanie. Ciężko będzie mi wypowiedzieć się na temat buteleczki, ponieważ nigdy jej nie widziałam. Opierając się na zdjęciach w internecie sądzę, że opakowanie bardzo ładnie wygląda. Czarna buteleczka nawiązuje do nazwy produktu, a różowe elementy odzwierciedlają charakter zapachu. Niektórzy mogą uznać brokat za tandetę, dla mnie jednak dodaje uroku i przyciąga uwagę. Produkt możemy kupić w trzech wersjach wielkościowych - 30, 50 i 90ml.
Dodam jeszcze kilka zdań o butelce próbki. Aplikacja była nie lada wyzwaniem. Musiałam oderwać "główkę" flakonika, a później chcąc by perfumy nie wyparowały zatkać nią otwór.
Po drugie zapach. Zapach zamknięty z brokatowej buteleczce jest słodki i jak dla mnie (zaraz po aplikacji) ciężki, ale nie duszący. Po kilku godzinach słabnie, ale jest nadal wyczuwalny. Na mojej skórze utrzymywał się ponad 12 godzin, więc całkiem sporo. Na stronie Douglasa znajdują się nuty zapachowe. A więc:
NUTA GŁOWY: Esencja różowego pieprzu, mandarynki, akord gruszki
NUTA SERCA: Absolut kwiatów pomarańczy, akord jaśminu sambakowego
NUTA BAZY: Akord kawy, absolut nasion wanilii, esencja paczuli
Zapach może uchodzić za dość... młodzieżowy. Kojarzy mi się z zapachami Avonu i Avril Lavigne.
Po trzecie dostępność i cena. Black Opium możemy kupić z Douglasie oraz w Sephorze, gdzie zapachy są bardzo drogie. 30ml-D-249, S-259/ 50ml-D-360,S-379/ 90ml-D-549,S-539. Oczywiście perfumy możemy znaleźć też w internecie, gdzie cena jest troszkę niższa.
Po czwarte opinia. Zapach bardzo mi się podoba, ponieważ uwielbiam słodkie zapachy. Nie jest jednak warty swojej ceny.Testując próbkę usłyszałam pochlebne opinie. Spotkałam się również z opinią, że zapach jest zbyt słodki. Cóż... różne osoby, różne charaktery i różne gusta. Wszystkim się nie dogodzi. Myślę, że kupiłabym go gdyby cena była niższa.
A Wy, testowałyście ten zapach? Co o nim sądzicie? :)
Pozdrawiam i zapraszam do komentowania i obserwowania.
Sylwia
sobota, 6 czerwca 2015
Tajemnicza czarna koperta, a w niej nowy zapach YSL -Black Opium
Hej :)
Dziś spis na szybko. Jakiś czas temu znalazłam na jednym z blogów notkę o możliwości otrzymania darmowej próbki zapachu od YSL- Black Opium. Firma (koncern L'oreal) przewidziała 1000 próbek. Oby otrzymać jedną z nich wystarczyło podać dane do wysyłki.
Stwierdziłam: A co mi tam, spróbuje. Wypełniłam okienka, kliknęłam przycisk "Wyślij" i zapomniałam o sprawie- było to z tydzień temu. Tymczasem przychodzi piątek, gotuję sobie grzecznie obiad, a tu puka listonosz i podaje mi czarną kopertę. No nie powiem, ucieszyłam się bo wątpiłam, że załapie się do tego tysiąca. Ale udało się. Czarna buteleczka czeka już na testowanie. Szkoda, że opakowanie pozwala tylko na jednorazowe użycie, bo nie mamy jak ograniczyć kontaktu perfum z powietrzem po otwarciu. Jeszcze ich nie testowałam, ale jak tylko zastosuję nowy zapach to dam Wam znać co o nim sądzę. A oto kilka zdjęć wyżej wspomnianego cudeńka.
Dziś spis na szybko. Jakiś czas temu znalazłam na jednym z blogów notkę o możliwości otrzymania darmowej próbki zapachu od YSL- Black Opium. Firma (koncern L'oreal) przewidziała 1000 próbek. Oby otrzymać jedną z nich wystarczyło podać dane do wysyłki.
Stwierdziłam: A co mi tam, spróbuje. Wypełniłam okienka, kliknęłam przycisk "Wyślij" i zapomniałam o sprawie- było to z tydzień temu. Tymczasem przychodzi piątek, gotuję sobie grzecznie obiad, a tu puka listonosz i podaje mi czarną kopertę. No nie powiem, ucieszyłam się bo wątpiłam, że załapie się do tego tysiąca. Ale udało się. Czarna buteleczka czeka już na testowanie. Szkoda, że opakowanie pozwala tylko na jednorazowe użycie, bo nie mamy jak ograniczyć kontaktu perfum z powietrzem po otwarciu. Jeszcze ich nie testowałam, ale jak tylko zastosuję nowy zapach to dam Wam znać co o nim sądzę. A oto kilka zdjęć wyżej wspomnianego cudeńka.
Jesteście ciekawe mojej opinii? A może również załapałyście się na próbki?
Zapraszam do komentowania i obserwowania.
Sylwia
Subskrybuj:
Posty (Atom)







