Heej :)
Była kolorówka teraz czas na pielęgnację w podróży. Przy kolorówce KLIK widać było minimalizm tak przy pielęgnacji jest troszkę większy kosmetykoholizm. Tłumaczę się tym, że niektóre kosmetyki dzielę z Sis i mam zamiar je na wakacjach zdenkować. Na wstępie dodam, że kosmetyków do opalania nie znajdziecie tutaj, ponieważ będzie je wiozła w swojej walizce moja Sis. Jeśli jesteście ciekawi jaki filtr będziemy stosowały odsyłam Tutaj i Tutaj
Tak oto prezentuje się moja kosmetyczka z pielęgnacją. Jest dość spora, ale dzięki temu pomieściła bez problemu wszystko co mi potrzebne. Na zdjęciach brakuje elektrycznej szczoteczki, ponieważ dołożę ją dopiero przed wyjazdem.
Wiadomo w hotelach znajdziemy szampony i żele pod prysznic. Mimo to wolę mieć swoje sprawdzone produkty. Na zdjeciu widnieje przelany szampon z odżywką, balsam do ciała, żel pod prysznic, odżywka do włosów bez spłukiwania oraz pumeks. Stwierdziłam,że przeleję sobie odżywkę i szampon do buteleczki o pojemności 100ml z Rossmanna. Dzięki temu zaoszczędzę miejsce i wagę.
Podczas przygotowań do podróży stawiam raczej na miniaturki, przelewam do mniejszych pojemniczków itp. Podobna sytuacja miała miejsce tym razem. (Od lewej) Przelałam swoją ulubioną ziaję dwufazową do butelki po dwufazówce z Avonu. Dalej znajduje się tonik ogórkowy z Ziaji, tonik z Clinique oraz płyn do demakijażu od Green Pharmacy. Biorę ze sobą pastę do zębów (cóż za odkrycie), antyperspirant Rexona i żel do stylizacji włosów od Joanny.
Muszę zabrać ze sobą żel do mycia buzi i krem z Clinique. Pisałam o tych kosmetykach Tutaj. Dalej filtr do twarzy również z Clinique. Biorę też miniaturkę kremu z SPF 50+ od La Roche Posay. Z tej samej firmy zapakowałam też Effaclar Duo + oraz wodę termalną. Jako krem pod oczy biorę miniaturkę Sensai. Pomyślałam również o ustach, dlatego zapakowałam balsam do różany. Dopakowałam też nową końcówkę do szczoteczki elektrycznej.
Czas na pazurki. Biorę ze sobą te kolory, które będą gościły na paznokciach w trakcie wyjazdu, na wypadek odpryśnięcia.
Golenie... wiadomo podstawa. Mimo,że biorę moją ukochaną maszynkę Breeze, zabieram również żel do golenia i zwykłe maszynki. Mam bardzo wrażliwe nogi, więc jest to ratunek na wypadek uczulenia.
Część z pokazanych na zdjęciu przedmiotów wylądowała w kosmetyczce, a część luzem w walizce.
Sa to takie podstawy: wkładki, gąbka, płatki, tampony oraz maszynka Breeze
Na koniec kilka próbek, które mam zamiar zużyć
Co myślicie o mojej pielęgnacji? Jest tego za dużo? Czy w sam raz? A Wy co zabieracie ze sobą na wakacje?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna. Pokaż wszystkie posty
piątek, 17 lipca 2015
Pielęgnacja w podróży
Etykiety:
blend-a-med,
Clinique,
Eveline,
Gillette,
Green Pharmacy,
Isana,
Joanna,
kosmetyki,
La Roche Posay,
NYC,
pielęgnacja,
podróże,
rexona,
rimmel,
wakacje,
ziaja
sobota, 20 czerwca 2015
Ostatnie (chyba) przedwyjazdowe zakupy
Hej :)
Jak wiecie, bądź nie 27 czerwca wyjeżdżam, a raczej wylatuję na wakacje. Lecę z rodzicami i sis na Kofru na 10 dni. Wylatujemy z lotniska w Katowicach ok. godziny 10.15, tak że już od 5 rano będę na nogach. Wiecie dojazd do lotniska- 1,5h, zjedzenie śniadanka, później odprawa itp. Lot ma potrwać 2,5h ale nie przeraża mnie to. Uwielbiam podróżować, zwłaszcza samolotem. Marzą mi się wczasy na wyspach Kanaryjskich. Cóż... może kiedyś. No to tyle wstępu. W związku z wyjazdem musiałam dokupić kilka rzeczy, które będą mi bardziej lub mniej potrzebne. Zapraszam do dalszej części.
Wiadomo, słońce+ plaża/basen= opalanie. Wobec tego musiałam kupić kremy z filtrem do opalania. Zakupiłam kremy: Sun Ozon z SPF 20 - ok. 13 zł, Dax SPF 20 oraz balsam po opalaniu. Nauczona historiami z poprzednich wyjazdów musiałam takowy balsam kupić, aby nie chodzić czerwona jak krab i wrażliwa na każdy dotyk.
Następne w kolejności są zatyczki do uszu 3zł. Może trochę dziwny zakup, ale mam zamiar użyć je podczas wznoszenia i opadania samolotu przy stracie i lądowaniu. Dalej zwykły pojemniczek. Chcę przelać tutaj szampon i wymieszać go z odżywką. Oszczędzę dzięki temu miejsce. Myślę, że 100ml mi starczy na 10 dni. Jeśli mi braknie to najwyżej użyję tych kosmetyków, które oferuje hotel, bądź wezmę od mamy. Nie mogłam nie wrzucić do koszyka mojej ulubionej odżywki bez spłukiwania z Joanny z miodem i cytryną. Stwierdziłam, że nie będę przelewać tego płynu tylko kupię tę miniaturkę, za szalone 3-4zł. Największym zakupem są moi ulubieńcy-Maszynki Gillette Venus Breeze. Maszynki te są dość drogie, ale jak dla mnie nie zastąpione. Za 4 sztuki wkładów płacimy 60 zł. Wkłady te nie są zwykłymi główkami, są to maszynki o 3 ostrzach z dwoma paskami żelowymi. Paski pełnią funkcję żelu do golenia, dzięki czemu nie musimy stosować przed depilacją innych pianek czy żeli.( 2 dla mnie, 2 dla sis)
Jak wiecie, bądź nie 27 czerwca wyjeżdżam, a raczej wylatuję na wakacje. Lecę z rodzicami i sis na Kofru na 10 dni. Wylatujemy z lotniska w Katowicach ok. godziny 10.15, tak że już od 5 rano będę na nogach. Wiecie dojazd do lotniska- 1,5h, zjedzenie śniadanka, później odprawa itp. Lot ma potrwać 2,5h ale nie przeraża mnie to. Uwielbiam podróżować, zwłaszcza samolotem. Marzą mi się wczasy na wyspach Kanaryjskich. Cóż... może kiedyś. No to tyle wstępu. W związku z wyjazdem musiałam dokupić kilka rzeczy, które będą mi bardziej lub mniej potrzebne. Zapraszam do dalszej części.
Wiadomo, słońce+ plaża/basen= opalanie. Wobec tego musiałam kupić kremy z filtrem do opalania. Zakupiłam kremy: Sun Ozon z SPF 20 - ok. 13 zł, Dax SPF 20 oraz balsam po opalaniu. Nauczona historiami z poprzednich wyjazdów musiałam takowy balsam kupić, aby nie chodzić czerwona jak krab i wrażliwa na każdy dotyk.
Od jakiegoś czasu kręcę się koło past wybielających. Wyboru ułatwiła mi promocja w Rossmannie. Wybrałam 3D White Luxe od Blend-a-med za 8zł. Zobaczymy jak się sprawdzi. Dalej miniaturkę nici dentystycznej- 2zł i dezodorant w chusteczkach Deo Soft od Cleanic za 4zł
Następne w kolejności są zatyczki do uszu 3zł. Może trochę dziwny zakup, ale mam zamiar użyć je podczas wznoszenia i opadania samolotu przy stracie i lądowaniu. Dalej zwykły pojemniczek. Chcę przelać tutaj szampon i wymieszać go z odżywką. Oszczędzę dzięki temu miejsce. Myślę, że 100ml mi starczy na 10 dni. Jeśli mi braknie to najwyżej użyję tych kosmetyków, które oferuje hotel, bądź wezmę od mamy. Nie mogłam nie wrzucić do koszyka mojej ulubionej odżywki bez spłukiwania z Joanny z miodem i cytryną. Stwierdziłam, że nie będę przelewać tego płynu tylko kupię tę miniaturkę, za szalone 3-4zł. Największym zakupem są moi ulubieńcy-Maszynki Gillette Venus Breeze. Maszynki te są dość drogie, ale jak dla mnie nie zastąpione. Za 4 sztuki wkładów płacimy 60 zł. Wkłady te nie są zwykłymi główkami, są to maszynki o 3 ostrzach z dwoma paskami żelowymi. Paski pełnią funkcję żelu do golenia, dzięki czemu nie musimy stosować przed depilacją innych pianek czy żeli.( 2 dla mnie, 2 dla sis)
Na koniec zwykła gąbka z Rossmanna- 2,5zł oraz dezodorant Rexona, którego zapomniałam sfotografować- brawo ja... W Kosmyku jest promocja -50% na markę Maybelline. Dlatego też skusiłam się na tusz wodoodporny The Rocket Volum' Express. Zapłaciłam za nią szalone 12-13zł.
No to chyba wszystko. Co myślicie o moich zakupach? Miałyście, któryś z tych produktów?
Jak planujecie spędzić swoje wakacje?
Pozdrawiam,
Sylwia
Subskrybuj:
Posty (Atom)











