Mam przygotowane zdjęcia na kilka następnych wpisów, więc będę dodawać je chronologicznie. W maju miałam urodziny, a co za tym idzie dostałam kilka prezentów. Wpis nie ma na celu chwalenia się. Lubię czytać podobne posty, dlatego i ja dodam swój.
No to co? Zaczynamy:)
Od A. dostałam jego ulubiony cydr i coś co uwielbiam ... Żelki <3
Od G. dostałam przepięknie zapakowany prezent. Czyż nie piękne? Dostałam upragniony pędzel do różu Hakuro H21, tusz Essence Lash Princess i eyeliner. Było jeszcze Toffifee, ale sis mi je ukradła.
Od mojego W. dostałam mydełko i krem do rąk z Mydlarni u Franciszka, serduszka do kąpieli z Douglasa, balsam do ust EOS o zapachu jagody, pomadkę, która marzyła mi się już od dawna- Revlon Colorbrust w kolorze 205, książkę Marka Cheverton'a "Bitwa" i duuuużo słodyczy.
Od A. otrzymałam ogromną skarbonkę w kształcie słonia, czekoladę, perfumy Cacharel Amor Amor i lakier Dewi w kolorze L08.
E, A, i M sprezentowały mi czekolady, galaretki, Martini z tonikiem, bieliznę (?!) oraz leginsy i koszule mgiełkę.
Od rodziców dostałam pudełko słodyczy Milka i srebrną biżuterię.
Od sis paletkę I<3 Makeup I Heart Chocolate. Zakochałam się w niej. Dodatkowo od dziadków dostałam Martini, słodycze i pieniądze.
Wszystkim bardzo dziękuję za pamięć i prezenty. Dziękuję, że byliście ze mną, kiedy stawałam się "jeszcze starsza dupą". Dziękuję za wspólnie spędzony czas.
A Wy? Jak spędzacie swoje urodziny? Co dostaliście ? Czekam na komentarze i nowych obserwatorów :)
Sylwia










